Zdychany Jasiu przychodzi do domu z koszykiem jabłek.
Mama: Jasiu skąd masz tyle jabłek?
Jasiu: Urwałem u sąsiada.
Mama :Czy on się na to zgodził?
Jasiu :Przecież mnie goni!
Pomógł: 5 razy Dołączył: 29 Cze 2008 Posty: 276 Piwa: 17/26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-17, 20:02
Master Death napisał/a:
Zdychany Jasiu przychodzi do domu z koszykiem jabłek.
Mama: Jasiu skąd masz tyle jabłek?
Jasiu: Urwałem u sąsiada.
Mama :Czy on się na to zgodził?
Jasiu :Przecież mnie goni!
Polecam Ci ćwiczenia na pisanie ze słuchu.
Nie Zdychany tylko Zadychany ( i tak te słowo jest błędne)
Urwałem od sąsiada powinno był Od sąsiada
Mama: Czy on... powinno był M: A on o tym wie?
Jasiu Prze... powinno był No pewnie! Przecież mnie gonił.
Idzie sobie Czerwony kapturek przez las i nagle spotyka wilka a on mówi
stój głupia ci**
ależ wilku czemu ty tak brzydko na mnie mówisz
ja jestem grzecznym kapturkiem i idę sobie do mojej chorej Babci z tym koszyczkiem
oooo!
a gdzie koszyczek ale ze mnie głupia ci** koszyczka zapomniałam
Zaproszone osoby: 1 Pomógł: 6 razy Wiek: 14 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 404 Piwa: 59/59 Skąd: Puławy
Wysłany: 2008-08-31, 13:28
Przychodzi nauczycielka z wisiorkiem w kształcie samolotu na lekcję. Jasiu przygląda się jej, a pani pyta:
- Co Jasiu, podoba Ci się samolocik.
- Nie, raczej te dwa bombowce.
***
W kondukcie pogrzebowym idzie za karawaną Fąfara z wielkim rotweilerem na smyczy, a za nim podąża kilkudziesięciu mężczyzn.
- Kogo tu chowają? - grabarz pyta jednego z mężczyzn.
- Teściową Fąfary.
- Co się jej stało?
- Rotweiler ją zagryzł.
- Tak? Chętnie bym go pożyczył.
- To stawaj pan na końcu kolejki!
***
Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi:
- wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
Zakonnice na to:
- uuuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihi!!!
Siostra mówi znów:
- znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę
Wszystkie zakonnice
- uuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihihihi.....
Siostra kontynuuje:
Ale, jego prezerwatywa była dziurawa!!!
Wszystkie:
- hihihihihi.....
A tylko jedna:
- uuuuuuuu....
Zaproszone osoby: 1 Pomógł: 6 razy Wiek: 14 Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 404 Piwa: 59/59 Skąd: Puławy
Wysłany: 2008-10-21, 20:18
Kod:
<rajziker> doszedlem do wniosku ze trojkacik nie moze skladac sie z dwoch kobiet i jednego faceta
<depeche> czemu?
<rajziker> trojkąt nie może składać się z dwóch kątów rozwartych
hahaha xD
Kod:
<TmK> Jakiego masz kompa
<GoGo> Srebrnego
<TmK> No ale jaki jest ??
<GoGo> Szybki
<TmK> Kur** no , ty mnie nie rozumiesz
<TmK> Jaki masz procesor ?
<GoGo> Siwy
<TmK> Kur*aaaaaaa
<TmK> Ile masz ram ?
<GoGo> Jedną, kupiłem dzisiaj bo tylko rama była , nie było delmy
<TmK> jezu , a ile masz lat ??
<GoGo> Dali mi 3 , jeszcze 1 rok i wychodze
<TmK> Nie kapuje cie koleś
<GoGo> Wiem , rudy na mnie wykapował
HAHA LOL
Drobny edit moderatorski.
Wszystko tak samo z irc'a ^^
jasio jeździ koło domu na rowerze i krzyczy do mamy
-Mamo! Mamo! Jade bez jednej ręki! - Po 5 minutach znów krzyczy.
-Mamo! Mamo! Jade bez dwóch rąk! - Przy następnym okrążeniu.
-Mamo! Mamo! Jade bez zębów!
chech jak kolega mi opowiadał to myślałem że mu obcieli ręce
Jasio znów się spuźnia na lekcje i pani muwi do dziewczynek że jeśli jasie wejdzie do sali i przeklnie to wychodzimy. po chwili jasio wchodzi do sali i muwi:
-Tam za rogiem burdel budują!
-a pani na to - Dziewczynki! Idziemy!
Jasio - Ale gdzie? Dopiero fundamenty stawiają!
i następny
Jasio jeździ na rowerku przed kościołem i ksiądz się pyta czy jasio nie wejdzie się pomodlić a on mu odpowiada
-Nie bo mi rowerek ukradną
Kśądz-to ja go popilnuje w imię Ducha Świętego. - Jasio się zgadza, wchodzi do kocioła, klęka i mówi
-W imię Ojca i Syna, Amen. - drógi ksiądz do niego podchodzi i się pyta
-a gdzie Duch Święty??
A jasio na to-Pilnuje rowerka.
a teraz poprzedzając następne pytanie czemu się tak uczepiłem jasia odpowiadam bo o nim są fajne kawały
i przsepraszam wszystkie blądynki i brunetki
Skacze blądynka i brunetka z dachu siedmio piętrowego budynku. Która perwsza spadnie Brunetka bo blądynka złapie się krawężnika.
i coś dla miłośników wind
Blądynka i brunetka stoji przed windą i brunetka nagle mówi
-zawołaj windę.
Blądynka za czyna krzyczeć - Winda! Winda! Winda!
Brunetka na to- Nie tak! przez guzik!
A blądynka łapie się za guzik i znowu krzyczy - Winda! Winda! Winda!
i ostatni
Blądynka siedzi w kącie restauracji i płacze. nagle podchodzi do niej kelner i się pyta czemu płacze. A ona mu nato
-Bo wrzystkie brunetki mówią że ja jestem taka głupia
A kelner jej na to odpowiada - Nieprawda, zobacz. Ej brunetka idź zobacz czy cię w kuchni niema! - Brunetka w pośpiechu poszła do domu -Widzisz?
A blądynka się śmiaje i muwi - Ale głupia! Ja bym zadzwoniała!
no to koniec i jeszcze raz bardzo przepraszam wszystkie blądynki i brunetki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum