Wysłany: 2009-06-23, 13:03 Tworzę...Proszę o wybaczenie
Dobrze, na samym początku powiem czego tyczy się ten temat, otóż zamierzam umieszczać tutaj moje wiersze i twory. Może większości do gustu nie przypadnie tematyka tego 1 wiersza, ale następnym razem będzie coś ciekawszego.
Proszę ocenić, jeśli będzie źle nie będzie więcej wierszyków i nie będę zawracał gitary... ;P
O niepojęta teorio uczucia
O wielka i silna, choć bardzo uległa
W sercu potrzebna, dla miłości wykucia
Nielicznym pokażesz jak uczyć jej trzeba
Teorio uczucia niewiele brakuje
Teorio uczucia jam jest i grób swój całuje
Niewiele brakuje, a miłość śmiercią świat wybuduje
Dla niewielu, wiele to znaczy....
Bezpodstawne twierdzenia "znawców" i zarazem wrogów komputerów stają się (Ładnie się wyrażam) i zaczynają przekonywać neutralne jednostki. Nie raz słyszymy, że komputery tylko szkodzą i powinno się jakoś zabraniać młodzieży gier, jeszcze ta przemoc! Och!
A nikt nie pomyślał o zaletach! ... A jest ich całe mnóstwo! Chociażby: zwiększenie wyobraźni, nauka życia, samodzielności, w grach możemy znaleźć mnóstwo ciekawych rzeczy nie raz całe encyklopedie! Nie lepiej uczyć się z uśmiecham na ustach? Chyba, że wolicie wkuwać złożone i zawiłe formułki?!
Faktem jest to, że komputer może uszkodzić wzrok czy spowodować ślinotok, Razz ale za to tylko można winić użytkowników, którzy łamią normy (9h dziennie)
Teraz gdy usłyszycie: "Gry komputerowe odmóżdżają i powinno się ich zabronić" , to podejdźcie do delikwenta/delikwentki i wyperswadujcie mu(sposób wykonania; dowolny) proste stwierdzenie: " To tylko twoje chore wymysły, nie poparte żadnymi argumentami " bo już "coś" by było gdyby uzasadnił co nieco!
Grałem sobie Warhammera.
Grałem także w Milionera.
Grałem w CoDa.
Miałem głoda...
szczególnie na gry.
Grałem często, grałem grubo, grałem długo
choć oprócz komputera uprawiałem Judo
To się stało, to co złe
Zabrali mi go, choć wciąż Kocham Cię
Wiem gdzie leży enter, gdzie myszka swe miejsce ma
Wiem jak włączać go i gdzie siedziałem Ja
Drukareczka płacze, klawiatura stęka
Skaner w żałobie, a monitor wymięka
Myszka pociesza biurko wciąż puste.
Przedłużacz rozważa jak rozmnożyć langustę.
Ja sam w stan hibernacji popadłem.
Nie piłem nic a od wczoraj nie jadłem.
Krótkie życie rozpustnika...
Człowiek rozpusty, człowiek marzeń, człowiek improwizacji, człowiek daleki, człowiek bez życia, człowiek któremu "życie" daje życie. Taki człowiek długo nie pożyje, albo dopadną go gnojki którym jest winien pieniądze, albo pies którego gnębił w dzieciństwie podgryzie mu gardło. Życie...rozpusta jest deptana zewsząd, nie wie kto ją poniża za życia. Rozpustnik to człowiek z pętlą na szyi, lecz pamiętajcie, że to on Nakreśla Los Społeczeństwa...no właśnie.
A to było przed wywiadówką
Boże jedyny, w ustach nie ma śliny!
Serce pod gardłem dusi się z adrenaliny!
Gacie z tyłka spadają, chociaż prawa nie mają!
Przed oczyma obraz czarny, na przyszłość widok marny.
Ktoś wchodzi po schodach, to na pewno jest ona!
Drzwi (Ładnie się wyrażam), drzazgi wirują po stole!
Krzyczę! Schylam się bo jeszcze pożyć na tym świecie chcę!
Pomógł: 1 raz Dołączył: 08 Maj 2008 Posty: 109 Piwa: 31/6 Skąd: mam tyle talentu?
Wysłany: 2009-06-29, 12:38
Cytat:
O niepojęta teorio uczucia
O wielka i silna, choć bardzo uległa
W sercu potrzebna, dla miłości wykucia
Nielicznym pokażesz jak uczyć jej trzeba
Teorio uczucia niewiele brakuje
Teorio uczucia jam jest i grób swój całuje
Niewiele brakuje, a miłość śmiercią świat wybuduje
Dla niewielu, wiele to znaczy....
Ja mam parę pytań. Czy potrafisz wyjaśnić o czym jest wiersz, jakie jest jego przesłanie, kto jest osobą mówiącą i do kogo się zwraca?
Słowotok jest fajny, ale w pisaniu nie koniecznie o coś takiego chodzi.
Wierszyk ten jest bardzo lekki i można interpretować go na wiele różnych sposobów, jedni będą tak inni tak spostrzegać słowa w tym wierszu i nie mam do tego zastrzeżeń.
Wiersz napisałem gdy nie miałem wiary w to że uda mi się z pewną dziewczyną. Byłem zrezygnowany i pisałem, teorio uczucia czyli uczucie(jeszcze ni miłość albo definicja uczucia jest bardzo uległa, potrzebna dla miłości wykucia. Teorio uczucia jam jest i grób swój całuje to znaczy że nie mam z tą miłością szans i się poddaję.
Niewiele brakuje, a miłośc śmiercią świat wybuduje... oczywiscie tak nie jest ale ja pozwoliłem sobie na takie"coś"
Chodzi o to że ludzie którym się nie powiodło w miłości, zostali zdradzeni, zranieni umierają. Miłość więc robiła by za morderczynię.
Myślę że choć trochę wytłumaczyłem i dałem kilka nowych tematów aby samemu je rozwinąć....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum