Zapraszamy na stronę http://hx-team.info/! Znajdziesz tam wiele ciekawych artykułów, porad i innych informacji dotyczących hackingu!
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
III wojna światowa (Part I)
Autor Wiadomość
Ocieks 
pr0 mod



Pomógł: 5 razy
Wiek: 13
Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 594
Piwa: 66/21
Skąd: Out of Poland
Wysłany: 2008-09-07, 19:19   III wojna światowa (Part I)

Ostatnio pisałem opowieść z Larą Croft lecz jak widać przerwałem ponieważ postanowiłem napisać inną nie związaną z grami :) Starałem się jeszcze bardziej niż przedtem.



Powoli otworzyłem oczy, wciąż słabo słyszałem oraz widziałem, lecz potem gdy odzyskałem wzrok i słuch w pełni zobaczyłem Krzychuna przypiętego do pnia babmusa i afrykańskich murzynów wykonujących swoje tańce i skaczących wokól niego.
Na początku troche chciało mi się śmiać ale potem przestałem gdy zorientowałem się że sam jestem przypięty do pnia i wokół mnie również tancują afrykańce. Nie wiedziałem za bardzo jak się tutaj znalazłem i skąd się znalazł Krzychu bo nie pamietałem niczego.
W pewnej chwili wszyscy murzyni przestali tańczyć i przyłożyli swoje dzidy do naszych gardeł. W tym momencie zauważyliśmy też wodza ubranego w białą ... na pierwszy rzut oka to białe prześcieradło ale mniejsza z tym. Wyszedł z dwoma innymi murzynami którzy zapewne byli jego "ochroniarzami" lub ludzmi pilnującymi go.
Gdy się wreszcie zatrzymał przemówił
- Ubnagadna amihuza bara umu nikoto faka huzzi ahuamma ! - krzyczał do nas ale z jego przemowy mało zrozumiałem
Ani ja ani krzychu nie mieliśmy trochę odwagi nic powiedzieć ale jendak odrzekłem
- Że co ?
- AHABADA ! Husi ge bate - krzyczał jeszcze głośniej i wyglądał na jeszcze bardziej zdenerwowanego niż przedtem
Znów zaniemówiliśmy bo nie zrozumieliśmy go lecz murzyni wokól nas przyłożyli swoje dzidy jeszcze bliżej naszych gardeł. Spróbowałem jeszcze raz i nieśmiało spytałem się :
- speak english ?
Ale chyba źle zrobiłem bo zrobił się cały czerwony (wyglądał tak zabawnie, jego kolor skóry był bordowy) i krzyknął jeszcze głośniej :
- HAZAHU
A wtedy afrykańce przyjeli pozycje jakby właśnie chcieli zrobić sobie z naszej skóry Kanu. Lecz w momencie ich przygotowań usłyszeliśmy głos wielkiej maszyny pędzącej w naszą strone. Odwróciliśmy się i naszym oczom ukazał się czołg a za nim wojskowe ciężarówki. Wszystkie murzyny zdziwione wbiły wzrok w nadjeżdzający czołg (może nigdy takiego nie widzieli) a ten zatrzymał się a z niego pewien żołnierz ubrany w mundur z ciężkim karabinem zaczął obstrzeliwać wszystkich murzynów którzy jeden po drguim niczym domino spadali z nóg, wódz jeszcze coś tam krzyczał ale nie słuchałem go bo gdy czołgi przyjeżdzają w centrum Afryki nie myśli się za bardzo o tym co dzieję się wokół ciebie. Po oberwaniu kulki zamilkł i powiem szczerze że troszkę mi ulżyło bez tych jego krzyków, lecz wtedy żołnierz wyszedł z kilkoma innymi żołnierzami i podszedł do nas uwolnić nas od bambusów (pni).
- Kim jesteście - spytałem się jednego z nich
Ale w tej właśnie chwili rozwiązał line którą murzyni przypieli mnie do pnia i kazał mi iść do jednej z ciężarówki, tak jak krzychowi. Gdy już się tam znależliśmy jeden z żołnierzy zamknął tylną częśc ciężarówki jakąś płachtą i poczuliśmy że czołgi oraz ciężarówki zaczynają odjeżdzać.
- Stary, co tu się dzieje ? - spytałem się krzycha
- Nie wiem, ale raczej nic dobrego - odparł krzychu
Przez małą szparkę z ciężarówki zobaczyłem tabliczkę z napisem "You are now leaving Dżibuti, hope you had a good time come agai... - i tu się urywała
- Jesteśmy w Dżibuti ? - zaniepokojonym głosem spytałem się kierowcy
- Tak, a teraz zabieramy was do Zairu czyli Demokratycznej Rebupliki Konga. Przygotujcie się do długiej podróży
- A mógłbym się dowiedzieć o co tutaj chodzi i skąd czołgi w Dżibuti ? - spytałem się wciąż niedowierzającym głosem
- Ludzie myślą że centrum afryki to biedne i zacofane kraje, ale ukrywaliśmy naszą moc i arsenał w tajemnicy aby rząd Amerykański nas nie atakował, czuliśmy się bezpieczni wiedząc że ani Amerykanie ani Rosjanie nie zaatakują nas bo... nie ma czego ani kogo - wytłumaczył mi żołnierz, ten który powybijał wcześniejszych murzynów
- A ty jak się nazywasz ? - spytałem się go
- Nitrol, pochodzę z Norwegii ale zostałem oficerem jednostki Zairskiej i rząde na tym stanowisku od 25 lat - odparł
Mimo iż wciąż byłem w lekkim szoku moją odpowiedzią było zwykłe
- Aha
I pokonując kolejne kraje przez które mieliśmy dojechać do Rep. Konga rozmyślałem nad tym co się stało i odrzekłem do Nitrola
- Wydaje mi się - powiedziałem i nabrałem oddech
- Że już cię chyba gdzieś widziałem - dokończyłem a Nitrol zaśmiał się i skupił się na prowadzeniu.

2 dni póżniej po pokonaniu Etiopii, Kenii, oraz Ugandy.

Obudził mnie hałas oraz dzwięk otwierający płachtę ciężarówki oraz tłok ludzi na zewnątrz.
- łejk ap, łejk ap - krzyknął do nas czyli do mnie i do krzycha jakiś nowy żołnierz
Obaj powoli podnieśliśmy się z pozycji leżącej a on krzyknął
- kam łyf mi - i odwrócił się idąc w strone wielkiego kanału.
Wyszliśmy z ciężarówki i ujrzeliśmy wszędzie ten sam afrykański obraz ludzi oraz małe chatki stojące na poboczas, dzieci bawiące się na środku placu oraz wspomnianego już żołnierza który otworzył wielki otwór wykonany z drogiego złota. W kanale znajdowały się zakręcone schody prowadzące na dół
- foloł mi - powiedział żołnierz i sam zaczął schodzić na dół
Spojrzeliśmy się z krzychem na siebie i trzymając koce którymi okryliśmy się podczas spania zeszliśmy za nim.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl szczegóły
Nitrol 
Dark



Pomógł: 4 razy
Wiek: 14
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 255
Piwa: 32/38
Skąd: Okolice Wawy
Wysłany: 2008-09-07, 19:38   

Świetne opowiadanie,

Ocieks napisał/a:
Przez małą szparkę z ciężarówki zobaczyłem tabliczkę z napisem "You are now leaving Dżibuti, hope you had a good time come agai... - i tu się urywała
zakładam że to z powodu nagłej śmierci piszącego tabliczkę? xD

no i fajne "wieśniaczenie" (bez obrazy ;) ) angielskim przez żołnierza xD

10/10 + znak jakości ;)
_________________
Nitrol™®©
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Ocieks 
pr0 mod



Pomógł: 5 razy
Wiek: 13
Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 594
Piwa: 66/21
Skąd: Out of Poland
Wysłany: 2008-09-07, 19:49   

Dzięki za dobrą ocenę zależało mi na niej aby się zmotywować do napisania drugiej części ;)
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl szczegóły
Gucio777 
Gatsuga xD



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 6 razy
Wiek: 14
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 404
Piwa: 59/59
Skąd: Puławy
Wysłany: 2008-09-07, 20:10   

Super bombastyczne :D piszesz bardzo dobre aert ;) literatura powraca :lol:
Oczywiście piwko ;)
_________________
http://img2.vpx.pl/up/20081114/g.gif
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Krzychuno 



Pomógł: 23 razy
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 777
Piwa: 71/88
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2008-09-13, 08:28   

jeśli druga częśc bedzie trzymala ten poziom to dam piwko za calokształt pracy ;d

Afrykańce i Murzyni powiniennes pisac z dużej litery chyba ;P
No ale tak to.. spoko i żadnych innychz astrzeżeń ;)
_________________
Radeon X1300 na sprzedanie od pewnego sprzedawcy ;]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Zakłady Bukmacherskie | Webmastering - forum | Gry online

Style by Matti from StylesBB
Strona wygenerowana w 0,46 sekundy. Zapytań do SQL: 14