Zapraszamy na stronę http://hx-team.info/! Znajdziesz tam wiele ciekawych artykułów, porad i innych informacji dotyczących hackingu!
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Art by Lesek

Co Ci się najbardzej podoba? (Co chciałbyś zobaczyć w opowieściach?)
Walka, bitwy i czary
14%
 14%  [ 1 ]
Przemoc, krew i drastyczność umiarkowana
14%
 14%  [ 1 ]
Dialogi
0%
 0%  [ 0 ]
Tak jest ok!
28%
 28%  [ 2 ]
Humor
14%
 14%  [ 1 ]
Innowacje! Śmierć głównego bohatera, dziwne zwroty akcji itp.
28%
 28%  [ 2 ]
inne...
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 7
Wszystkich Głosów: 7

Autor Wiadomość
Lesek 
alo!



Zaproszone osoby: 1
Wiek: 14
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 38
Piwa: 6/8
Skąd: Czerwionka
Wysłany: 2008-09-12, 12:05   Art by Lesek

Mam nadzieję że się spodoba! Komenty proszę!


- Słyszałem o nim od Matrisa
- Kim on właściwie jest?
- Wołają na niego Geert, ale jak naprawdę się nazywa, tego nie wiem.
- Możliwe że jest z tego obozu... - Nie dokończył, bo z sali opatrunkowej dobiegł głośny krzyk.
- Prędko! Zobaczymy co się stało.
Obaj mężczyźni dobiegli na miejsce i spostrzegli, że na ziemi leży lekarz z nożycami wbitymi w pierś.
- Uciekł! Gdzie strażnicy?! Alaaarm!
Z pomieszczenia przeznaczonego do składowania broni wybiegł dowódca straży. Był nieco wystraszony i zdenerwowany.
- Co się stało?
- Jak to co?! Ten awanturnik z pod bramy uciekł!
- Co? Jak to możliwe?! Przecież żaden strażnik nic nie widział!
- Taaak?! A gdzie są ci twoi strażnicy?
- Gyyee...są w sali zwycięstwa
- Dobra! - wyraźnie zdenerwowany - Tą sprawą zajmiemy się później, zwołaj wszystkich i każ strażnikom szukać zbiega.
- Tak jest! - zasalutował i odszedł.
Grand, czerwony ze wściekłości obrócił się na pięcie i wybiegł w stronę drzwi wejściowych.
Nieznajomy poruszał się bardzo powoli i osowiale, ale to gwarantowało mu, że nikt go nie usłyszy.
Noga bolała i ręka też.
- Ałaaa - zgrzytał zębami z wściekłości i bezradności.
Nagle posłyszał głos strażników:
- Zobaczcie tam! Daleko nie zaszedł.
Kulejąc doszedł do beczki pękniętej z jednej strony i wszedł do niej.
Strażnicy przeszli obok niej, rozglądali sie chwilę po czym odeszli. Nieznajomy czym prędzej wyszedł przez dziurę i jęcząc z bólu udał się w kierunku bramy. Przy murze stała opuszczona chata z spróchniałych desek, przykryta przegniłym mchem.
- To jest to! - powiedział do siebie.
Wszedł do środka po czym rozpiął spodnie i wyciągnął z nich kilka buteleczek, kształtem przypominające banana (((xD, bez skojarzeń- dopis.))). Wypił jedną z pośpiechem, a następnie wymieszał dwie pozostałe.
- To na jutro - szepnął do siebie.
Geert położył się na chłodnej ziemi i od razu zasnął.
Rano spocony i rozpalony wstał z ziemi i chwiejąc się wyszedł z chaty. Na zewnątrz było mokro i ponuro. Tylko koło zamku poruszało się kilka sylwetek. W oddali słychać było poszczekiwanie psów a chmury pędziły w swoją stronę. Wędrowiec wypił swoją mieszankę i wyszedł po cichu, stąpając tak cicho jak się tylko da.
- Hahaha! A słyszałeś o Trolach? - z daleka słychać było rozmowę dwóch mężczyzn.
Ale on szedł nie przejmując się niczym, miał przecież dwie dziury w ciele które zaczęły właśnie krwawić. Bolało go, paraliżowało jego członki. Szedł wytrwale, musiał dotrzeć do bramy i jakoś wydostać się na zewnątrz. Gdy dotarł do bramy, ukrył się prędko i czekał aż strażnicy zmienią się wartami.
- Gilbert! - zawołał strażnik stojący między bramą a ruiną baszty.
- Taaak?
- Zmiana!
Nieznajomy czym prędzej ruszył w kierunku wyjścia znajdującego się obok bramy. Podszedł do drzwi, szarpnął i nic. Drzwi zamknięte. Strażnicy chyba coś usłyszeli bo jeden z nich zawołał do drugiego:
- Sprawdź tam na dole pod bramą chyba coś słyszałem.
W tej chwili on, kulejący, wyczerpany i bezbronny wywarzył drzwi resztkami sił i po schodach w dół, czym prędzej podskakiwał jak niepełnosprawny zając. Zobaczył że jest tam wiele tuneli i przejść. Wybrał pierwsze z brzegu. Położył się na ziemi i czekał. Usłyszał kroki po schodach i krzyki. Każdy krok strażnika mroził mu krew w żyłach. Strażnik był już naprawdę blisko, zapalił pochodnię.
- Już po mnie pomyślał.
Światło rozeszło się po lochach i oświetliło postać leżącą na ziemi.
- Mam Cię! - zachichotał
- Potrzebuje pomocy lekarza - wyrzekł Geert z widocznie bladą twarzą.
- Teraz to będziesz potrzebował pomocy całego kręgu magów. Hahahaha!
- Błagam!
- Nic z tego!
Strażnik wyciągnął z torby długi sznur i związał bezsilnego człowieka który zabił dwie osoby i który był tak nieuchwytny, a teraz?. Pociągnął za koniec sznura...
- Aaaa!
- Cicho myszko!
Teraz był wleczony po mokrej, cuchnącej ziemi. I gdy myślał o śmierci...posłyszał potężny grzmot, potem drugi i trzeci. Strażnik szybko przywiązał go do żelaznego haku i wybiegł na zewnątrz.
A na zewnątrz...ogień, śmierć i wielki wrzask. Brama była zniszczona tak, że bez problemu można przez nią przejść. Cztery chaty płonęły, a obok zamku walczyło ze sobą czterech facetów. Dwóch z nich było z pewnością strażą zamkową. Ale inni...Kto to jest? Zadawał sobie pytania pocąc się coraz bardziej.
- (Ładnie się wyrażam)! To chyba obóz magów i uczniowie Gucia. Nie myśląc dalej, zaszarżował prosto na jednego z uczniów. Przyłożył mu z prawej, lecz ten sparował cios. Odbijali swoje ciosy, walka była wyrównana. W końcu uczeń z półobrotu kopnął delikwentowi prosto w kark, ten przewrócił się i począł błagać:
- Daruj mi życie!
- Co już? - śmiał się zelżywie - Gdzie jest Hrabia?
- Yyy...w lochach! O tam - pokazując paluchem wykrzywił minę i dodał - Darujesz mi życie?!
- Twoje życie nie warte jest nawet kurzego jaja!
Dostał sztyletem prosto w brzuch. Uczeń pobiegł najpierw do lochów by uwolnić Geerta, a gdy już to zrobił ruszył po mistrza Gucia.
Ognisko było wielkie i dawało dużo kojącego ciepła. Cały obóz wraz z mistrzami i magami oraz z "uwolnionym" ukrywali się na polanie nie daleko lasu.
- Zjawiliście się na czas, jeszcze trochę a nie było by mnie na tym nędznym świecie.
- Taaak! Masz rację... - powiedział, kładąc akcent na ostatnie słowo.
- Zamek zniszczony, prawie wszyscy strażnicy nie żyją, wśród nas nie ma trupów, a do tego teraz grzejemy tyłki przed ogniskiem - podsumował Geert.
- Jak tam z twoimi ranami? - zapytał Gucio.
- Wiesz, nie jest źle.
- Wróćmy do naszej akcji - zatroskał się mistrz - Grand żyje czy może ktoś go sprzątnął?
- Raczej żyje, żaden wojownik nie meldował jego śmierci.
- Ehh...trzeba go zabić bo narobi syfu.
- Rano wyślemy kilku magów na poszukiwania.
Nastała chwila głuchej ciszy. Słychać było kroki wartownika i bąki kucharza, a w oddali krzyk kobiety.
- Słyszałeś o Matrisie...
- Tak, nie mówmy o tym...w prawdzie nie wiem jak zginął.
- Nie istotne, ważne teraz kto poprowadzi magów.
Wojownicy powoli kładli się do swych namiotów, odkładali broń i szli spać. Nie wiedzieli co czeka ich jutro...ważne było by dobrze się wyspać i by mieć co jeść.

C.D.N

[ Dodano: 2008-09-12, 13:17 ]
Starałem się opierać na wszystkich wskazówkach z poprzedniego arta(zapowiedź) i nie chcę zawieść Jima. Jim, starałem się.
_________________
www.nihilnoviforums.fora.pl
Ostatnio zmieniony przez Lesek 2008-09-12, 12:25, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl szczegóły
Gucio777 
Gatsuga xD



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 6 razy
Wiek: 14
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 404
Piwa: 59/59
Skąd: Puławy
Wysłany: 2008-09-12, 12:21   

Fajny, długi i prawie dobrze napisany art :mrgreen: w dialogach na początku za bardzo nie pisałeś, co kto mówi, mogłeś napisać chociarz tak - powiedział Zdzicho, - odrzekł Zbycho ( to jest przykład xD ), oraz zabrakło w niektórych zdaniach myślinika

Lesek napisał/a:
- Możliwe że jest z tego obozu... Nie dokończył, bo z sali opatrunkowej dobiegł głośny krzyk.


Tutaj się wydaje, jakby ten tekst "Nie dokończył..." mówił bohater, przed tym jeszcze napisać trzeba myślnik. Znalazłem, jeszcze inne jedno takie zdanie, w tekście, a ogółem dobry art, stawiam ci piwko :)

EDIT:

Aha i ja postawiłem, żeby było dużo krwi, przemocy i więcej bijatyk, niedarowanie życia, bijatyki itp. itd ^^
_________________
http://img2.vpx.pl/up/20081114/g.gif
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Lesek 
alo!



Zaproszone osoby: 1
Wiek: 14
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 38
Piwa: 6/8
Skąd: Czerwionka
Wysłany: 2008-09-12, 12:24   

Gucio777 napisał/a:
Aha i ja postawiłem, żeby było dużo krwi, przemocy i więcej bijatyk, niedarowanie życia, bijatyki itp. itd ^^


Aha, hehehe xD
Błędy poprawię.

[ Dodano: 2008-09-12, 13:27 ]
A tam na początku dialogi były "łyse" poprostu bo ja miałem taki pogląd i chciałem wprowadzić nutke tajemniczości i zaciekawienia. Z resztą to nie przeszkadza. Poprostu ktoś tam rozmawiał: bla bla bla i nagle bum. Nie chciałem zbytnio przenosić akcji na ten dialog, skupiłem się bardziej na tym zabójstwie.
OK?

[ Dodano: 2008-09-12, 13:28 ]
Gucio777 napisał/a:
stawiam ci piwko

Fenk ju wery macz!
_________________
www.nihilnoviforums.fora.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Nitrol 
Dark



Pomógł: 4 razy
Wiek: 14
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 255
Piwa: 32/38
Skąd: Okolice Wawy
Wysłany: 2008-09-12, 12:38   

świetne (oprócz tego co już gucio napisał ;) więc 2 razy nie trzeba pisać :P ) i długie opowiadanie.


Humor oraz Innowacje! Śmierć głównego bohatera, dziwne zwroty akcji itp. ;)
_________________
Nitrol™®©
Ostatnio zmieniony przez Nitrol 2008-09-14, 14:29, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Zefir

Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 5
Piwa: 1/1
Wysłany: 2008-09-12, 14:15   

Super zajefajne opowiadanie
Tak trzymać Lesku dalej pisz takie fajowe opowiadania a napewno twoja kariera nie będzie się ograniczała do graczy.org i bez urazy dla stronki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Fron 
Pr0 UsEr ;D


Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 14
Skąd: Cz-ka
Wysłany: 2008-09-12, 14:20   Świetnie!

Świetny artykuł! Tak dalej a daleko tutaj zajdziesz... Dużo Ci zajmuje napisanie takiego artykułu?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Lesek 
alo!



Zaproszone osoby: 1
Wiek: 14
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 38
Piwa: 6/8
Skąd: Czerwionka
Wysłany: 2008-09-12, 14:30   

2 dni pomyślunku nad "fabułą"
Potem piszę około 2h w tym sprawdzanie błędów samodzielnie i przez program (:
Jest to pracochłonne. Ale warto! :D
_________________
www.nihilnoviforums.fora.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Gucio777 
Gatsuga xD



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 6 razy
Wiek: 14
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 404
Piwa: 59/59
Skąd: Puławy
Wysłany: 2008-09-12, 14:34   

Ja 2 razy krótsze piszę w 15 min, a pomysły mi przychodzą podczas pisania :P efekty widać :mrgreen: ikedy będzie kolejna część ? :)
_________________
http://img2.vpx.pl/up/20081114/g.gif
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Jim 
Straż Nocna



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 97
Piwa: 30/6
Skąd: mam tyle talentu?
Wysłany: 2008-09-12, 16:09   

Lesek napisał/a:
Starałem się opierać na wszystkich wskazówkach z poprzedniego arta(zapowiedź) i nie chcę zawieść Jima. Jim, starałem się.

Po tych słowach, ciężko mi będzie coś sklecić...
Zacznę od faktu, że nie musiałeś napomykać o staraniu się. Zauważyłem znaczną poprawę stylu już w trakcie lektury Twojego arta. Jest coraz lepiej, bardziej wiarygodnie i ciekawie!
Mimo wszystko efekt końcowy, to jeszcze nie to, co jesteś w stanie osiągnąć... W tym miejscu zaczynamy krytykę :) !
Lesek napisał/a:
Obaj mężczyźni dobiegli na miejsce i spostrzegli, że na ziemi leży lekarz z nożycami wbitymi w pierś.

W tym momencie opowiadania, powinieneś zacząć budować jakiś nastrój. Jednozdaniowy opis odpada. Musisz bardziej pobudzić wyobraźnię, tak aby czytelnik wręcz widział tę scenę. Napomknij o krwi, pisz o detalach!
Lesek napisał/a:
Dobra! - wyraźnie zdenerwowany

Hmm... brakuje tu określenia. Czegoś w stylu ''był wyraźnie zdenerwowany'' ''rzekł wyraźnie denerwowany'' itd.
Lesek napisał/a:
Kulejąc doszedł do beczki pękniętej z jednej strony i wszedł do niej.
Strażnicy przeszli obok niej, rozglądali sie chwilę po czym odeszli.

Tutaj leży realizm. Wiem, że wyobraźnia ma moc, ale nie można wciskać czytelnikom wszystkiego... Człowiek, z którego krew leje się wiadrami, nie ma mocy umknąć zdrowym,zorganizowanym strażnikom i (sic!) wleźć do beczki.
Lesek napisał/a:
czterech facetów

Wyraz ''facetów'' zupełnie nie pasuje do realiów opowiadania. Bardziej na miejscu byłoby' 'mężczyzn'' czy coś w tym stylu...
Lesek napisał/a:
wykrzywił minę

Co zrobił? Można mieć wykrzywioną minę, a i owszem. Jednak krzywienie miny nie ma miejsca ;) .
Lesek napisał/a:
Cały obóz wraz z mistrzami i magami oraz z "uwolnionym" ukrywali się na polanie nie daleko lasu.

Może coś więcej na temat obozu? Jak rozmieszczone były kwatery, kto gdzie przebywał itd?

Lesek napisał/a:
podskakiwał jak niepełnosprawny zając

Porównania, metafory, przemawianie do wyobraźni - to megaważne w pisaniu prozą. Jednak należy mieć wyczucie co jest literackie, a co śmieszne(w tym złym sensie). Jeśli utykał, to utykał... nie posuwał stopami, jak mrówka bez odnóży itd.
Lesek napisał/a:
W końcu uczeń z półobrotu kopnął delikwentowi prosto w kark

Tutaj z kolei leży realizm. Wątpię żeby w prawdziwej, zwartej walce, w dodatku w realiach quasiśredniowiecznych, walczący zewsząd atakowany, miał czas na wyprowadzenie kopa z półobrotu. Prędzej by dostał ''z zidana'' mieczem, niż zrobił coś takiego.

No dobra, było nieźle. Zastosuj się do wskazówek, a następnym razem poleci piwo.
_________________
Człowiek jest z natury dobry. Szkoda tylko,że natura jest zła...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Lesek 
alo!



Zaproszone osoby: 1
Wiek: 14
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 38
Piwa: 6/8
Skąd: Czerwionka
Wysłany: 2008-09-12, 17:53   

Huh, nieźle pojechałeś. :P
Następny art może powstać za 2-3 tygodnie.
Dziękuje za krytykę.
_________________
www.nihilnoviforums.fora.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Karolina912 
Kocham Polske !!



Zaproszone osoby: 1
Wiek: 14
Dołączyła: 18 Kwi 2008
Posty: 71
Piwa: 4/5
Skąd: Namysłów
Wysłany: 2008-09-13, 10:00   

Art nie zbyt mi sie spodobał z jednego względu nienawidze dialogów. Mam nadzieje że kiedyś będę mogła przeczytac twojego arta bez dialogów :) Ja oczywiście nie krytykuje :) I nie zmuszam :)
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Zakłady Bukmacherskie | Webmastering - forum | Gry online

Style by Matti from StylesBB
Strona wygenerowana w 1,02 sekundy. Zapytań do SQL: 14