Wcielamy sie w malego stworka Hopmona a jego zadaniem jest pokonanie 45 leveli na ktorych musimy zebrac odpowiednia liczbe krysztalow i przeniesc ja w odpowiendnia strefe z tym ze przeszkadzac beda nam przeciwnicy poczawszy od Czerwonych Duchow po niebieskie stworki ktore co jakis czas otwieraja szeroko buzie i przyspieszaja aby nas wykoleic.
Klimat gry zmienia sie (m.in) co 15 leveli, w kazdym klimacie levele sa podobne z tym ze dorobione sa trudniejsze elementy i przeciwnicy. A nasz Hopmon nie bedzie tylko uciakl przed wrogami bo do dyspozycji ma kulki ktorymi atakuje lecz nie mozemy atakowac seria, gdy strzelimy raz musimy poczekac z 3sekundy aby sila sie zregenowala. A nasi przeciwnicy beda coraz silniejsi.
na poczatku najlatwiejsze Czerwone Duchy chodza tylko w rozne strony i nie sa szybkie.
Zolte Pudelka to nasi nastepni przeciwnicy ktorzy sa szybsi i trzeba w nie strzelic 2 razy, po pierwszym strzale zmieniaja kolor na pomaranczowy co ulatwia nam rozpoznanie. Okolo w levelu 9 (moze 11) spotykamy zielone meduzy, sa wolne ale mylne, meduzy poruszajac sie skacza wiec czasami mozemy nie trafic w meduze. nastepny przeciwnik to niebieski stworek ktory jak juz wspomnialem czasami otwiera paszcze i zaczyna biegac w bardzo szybkim tepie, aby go zniszczyc trzeba strzelic dwa razy. Oprocz tego spotkamy tez przeciwnikow ktorych pokonac nie mozna. Sa to m.in zolte kule kolczaste ktore turlaja sie na okreslonym terenie ale na szczescie sa baaaaardzo wolne, potem spotkamy czerwone kolczaste kule ktore sa szybsze, okolo level 25-30 napotkamy UFO latajace w powietrzu z samo-naprawadzojacymi strzalami a takze bramy. reszte zobacz sam ;-)
Glowna cecha Hopmona jest grafika 3D i ilosc leveli :-) Oprocz zrecznosciowych elementow czasami znajdziemy tez logiczne wiec musimy pomyslec jak isc i gdzie isc aby nie dac zlapac sie wrogom ;-)
Zapewne kasy i pomyślunku, większość graczy komputerowych w tych nędznych czasach woli krwawe FPS'y lub brutalne TPP, więc pomyślcie ludzie, i przestańcie się (Ładnie się wyrażam) na widok krwi na ciele bliźniego. (to nie jest w stylu księdza, tylko bruc'a lee)
_________________ Gracz jest jak ćpun, gdy zacznie, nie może się uwolnić od wirtualnego świata do reala
Zapewne kasy i pomyślunku, większość graczy komputerowych w tych nędznych czasach woli krwawe FPS'y lub brutalne TPP, więc pomyślcie ludzie, i przestańcie się (Ładnie się wyrażam) na widok krwi na ciele bliźniego. (to nie jest w stylu księdza, tylko bruc'a lee)
Takiego Hopmona mozna zrobic w pojedynke :-) Ale nie zawsze liczy sie pieniadze, ilosc ludzi itp. aby gra byla przelomem, wazne jest pomysl, grywalnos i praca wlozona w gre ;-)
W wyzszych poziomach Hopmona wykazac trzeba sie nie tylko zrecznoscia ale i logika ;-) Kiedys w przedostatnim poziomie (44) uznalem ze autor gry popelnil blad i poziomu nie da sie przejsc :-P 2 miesiace potem moj kolega ktory gral w Hopmona powiedzial ze przeszedl 44 poziom a ja pytam sie go jak ? tam jest pomylka :-)
Trzeba bylo naprawde niezle pomyslec, dziwie sie ze ktos ma takie pomysly podziwiam takich ludzi :-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum