Każdego roku ludzie z Beautiful game studio tworzą coraz lepszą podróbkę Football Managera. No właśnie - Podróbkę.
Tegoroczna edycja CM pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałem się tych samych błędów, co we wszystkich dotychczasowych dziełach BGS, a tymczasem wcale nie jest źle. Czy jednak warto zamiast Football Managera kupić Championshipa, by zaoszczędzić te 20 zł?
Cm to oczywiście menedżer dla maniaków: pełny statystyk, tabelek i wykresów. Interfejs nie jest pozbawiony błędów, ale dzięki kontekstowej pomocy i kilku dobrym pomysłom programistów można się dość szybko nauczyć nawigowania w grze. Jeśli jednak będzie to twój pierwszy kontakt z menedżerem piłkarskim, spędzisz trochę czasu na rozpracowaniu opcji.
Co prawda niewiele lepsza jest oprawa FM ale ma on jeden bardzo ważny element, który bije na głowę każdą konkurencję: wspaniały, ultra realistyczny silnik meczowy. Wizualizacja spotkań w championshipie zawsze denerwowała - na szczęscie w tej edycji znacznie ją poprawiono. Jest coraz lepiej, choć czasem wciąż zdarza się puścić przy monitorze wiąchę, której nie powstydziłby się okradziony ze złotego łańcucha afroamerykański raper. Gole często traci się po tym, jak bramkarze nie wybiegają do piłki, do której nawet doszli by przed napastnikiem przeciwnej drużyny. Wyglądającym jak szachowe pionki obrońcom zdarzają się zaś takie piruety, jakich Saleta nie zrobiłby na łyżwach nawet po prawym sierpowym Tysona.
Fajnie, że Cm symuluje świat w tle i podczas gdy program przelicza dane i mijają wirtualne dni, możesz np. prowadzić rozmowy kontaktowe - gra się przez to szybciej. Dla jednych zaletą, dla innych wadą będzie to, ze Championship jest duzo łatwiejszy niż football. Negocjacje transferowe zazwyczaj idą gładko, a mecze wygrywają się - nawet bez specjalnego ślęczenia nad ustawieniami - częsciej, niż wskazywałaby na to poziom drużyny. Jestem ciekaw, czy to świadoma decyzja autorów, by odróżnić sie od FM, czy też wynik nieudolnego programowania...
+ bogata baza danych
+ dużo opcji
+ nie gra się źle
+ dla lubiących wygrywać za wszelką cenę: łatwa
+ szybka symulacja świata w tle
- błędy w silniczku meczowym
- brak opcji zarządzania klubem
- dla maniaków: trochę za łatwa
- nie najlepiej oddane życie piłkarskiego świata
- błędy w tłumaczeniu
- to tylko meneger, ale czy oprawa musi być tak biedna?
Pomógł: 5 razy Dołączył: 29 Cze 2008 Posty: 276 Piwa: 17/26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-08, 13:10
Niezbyt przepadam za managerami, a po przeczytaniu tej recenzji jeszcze mniej.
Przynajmniej ona (recka) jest napisana wporzo. Ładnie, przejrzyście, stylistycznie i ortograficznie.
Recenzja 8.5/10
Gra: 0/10
Pomógł: 1 raz Dołączył: 23 Maj 2008 Posty: 57 Piwa: 1/5 Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-07-08, 13:17
Jedyny fajny menadżer to takie, który zrobiłem ja...dawno dawno temu.
Za wszystkimi grami z serii FiFa, nie przepadam, ale po przeczytaniu recenzji, nie zmienię swojej decyzji o tych grach....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum