Teraz mnie wysocki zabiłes tym postem prawie.. I nie chodzi mi o ojego treś a o forme.. gdyby to nie był OT to bym go wywalił, ale tak to luz..
Sugerujesz że nasze rodzime że tak powiem "graczki" nie sa ładne? To sie lepiej dobrze rozejrzyj^^
Pozatym co ma wygląd do tego ile kto gra? To zalezyh od predyspozycji danego czlowieka i tyle.
Cytat:
Czy dziewczyny mało grają?
Stereotypowo tak, ale są jednostki, które naparzają lepiej niż niejeden dobry gracz płci meskiej. i nie chodzi mi tu tylko o śmieszne simsy..
Pomógł: 1 raz Dołączył: 08 Maj 2008 Posty: 103 Piwa: 31/6 Skąd: mam tyle talentu?
Wysłany: 2008-07-16, 22:28
wysocki napisał/a:
Są dziewczyny które grają i są dziewczyny które nie grają
Te 1. to często brzydule i osoby których nikt nie lubi (NIE WSZYSTKIE OCZYWIŚCIE)
Jeśli dziewczyna nie jest barbi z 3 metrową tapetą, nie spędza wolnego czasu tylko na poprawianiu makijażu i docenia tą samą rozrywkę co Ty, to już jest brzydulą? Ja tam wolę takie, z którymi można pogadać.
Druga sprawa - ogólnie gracz jest kojarzony jako wychudzony przydupas z pryszczami. Przynajmniej przez osoby postronne... Nie dziwię się, że przy grających przedstawicielkach płci pięknej stereotypy są podobne. To błąd ;-).
Temat znów żyje? I rozwija się w dziwnym co najmniej kierunku. Uroda a granie? Duże nieporozumienie. Chociaż zgodzę się z wami, że stereotypy krążą i bynajmniej nie wyglądają dobrze: facet- wychudzony, pryszczaty; dziewczyna- gruba, pryszczata (przynajmniej mamy jakis punkt wspólny ). A to przecież nie kwestia wyglądu, tylko psychiki. Dziwię się, że EnTaro nie poznał jeszcze żadnej kobiety, która, jak to ciekawie ujął, grałaby "na poważnie". Chociaż to określenie wydaje mi się wrecz śmieszne. Gry służą rozrywce, ewentualnie stanowią źródło zarobku dla twórców, firm etc. Dla tych drugich może to być poważna kwestia. Ja gram od zawsze, odkąd pamiętam- sprawia mi to przyjemność. Dopiero w gimnazjum zorientowałam się, że moje rówieśniczki nie przepadają za tego typu rozrywką. Nie miałam więc powodu, by grać "na podryw" (tak rozumiem słowa EnTaro). Wiem, że ludzie mnie lubią, więc to raczej nie kwestia "samotności w realu" i szukania "przyjaciół w necie". Wszyscy tutaj doskonale wiecie, że nie gram w Simsy, co zaznaczałam już wielokrotnie. Wyglądam jak wyglądam (niektórzy widzieli zdjęcia i pewnie już padli na zawał xD), och, to nie moja rzecz. Dbam o taki wygląd, jakim mnie obdarzono. On na nic nie rzutuje.
Lubię grać. Chcę grać. I nie zniechęcę się.
_________________ "Hańba mu, hańba i wstyd pieśniom jego..!"
ę się, że EnTaro nie poznał jeszcze żadnej kobiety, która, jak to ciekawie ujął, grałaby "na poważnie". Chociaż to określenie wydaje mi się wrecz śmieszne.
EnTaro mówił chyba o grze turniejowej, czyli - jesteś dobry, jedziesz na lana, wygrywasz kasę, grasz dalej. Takich dziewczyn (grających na poważnie) ja też nie znam.
_________________ Zapraszam Cię Gość na moje forum - 4Gaming.pl
Wcale dziewczyny mało nie grają i nie mówię o tych dziewczynusiach z simsów. Twierdzę tak, ponieważ w eSporcie jest już miejsce, przecież na zespoły żeńskie cs'a 1.6, np: (tu wymienię nicki dziewczyn z jednego zespołu) Shilla (kapitan), nenna, CHiquiTa, młoda, Osa, Blondi, DeeDee, nnka, maleńka. To jeden z zespołów (polskiej żeńskiej ligi cs'a), pozdrowienia (chce dodać, ze ten team nosi nazwę "Team Poland Female")
Pomógł: 1 raz Dołączył: 08 Maj 2008 Posty: 103 Piwa: 31/6 Skąd: mam tyle talentu?
Wysłany: 2008-07-17, 15:50
Zima napisał/a:
Uroda a granie? Duże nieporozumienie.
No dokładnie.
Zima napisał/a:
to przecież nie kwestia wyglądu, tylko psychiki.
Znowu się zgodzę...
Zima napisał/a:
Wiem, że ludzie mnie lubią, więc to raczej nie kwestia "samotności w realu" i szukania "przyjaciół w necie".
Zauważmy, że czasem można znaleźć znacznie bardziej wartościowych ludzi właśnie ''w necie'', niż np na podwórku za oknem... Nawet jeśli się nie szuka . Dziwne, ale prawdziwe.
wysocki napisał/a:
Tak, ale można grać tak aby przejść gre lub bawić się w trybie "wolnej jazdy".
Te 1. to gra na poważnie
Te 2. To już gra "nie na poważnie
A dla mnie profesjonalne podejście do gier może mieć tylko developer/grafik czy programista. Takie ''na poważnie''. Zwykły gracz się jedynie dobrze bawi...
Cytat:
Racja, nie twoja rzecz, to twój wygląd.
A co Jej wygląd ma wspólnego z grami?
wysocki napisał/a:
A gdybyś została tu wyzywana
Wtedy pewnie parsknęłaby śmiechem, albo dla odmiany zignorowałaby brak poziomu co niektórych... ^^
I jak? Poczułeś się dzięki swojej wypowiedzi "PRAWDZIWYM FACETEM"? Lol
Prawda jest taka, że mam wiele znajomych, które wołami trzeba sprzed monitora odciągać (w tym mnie ) xD.
Ale do rzeczy: każdy gra tyle, na ile mu tryb życia pozwala (zakładając oczywiście, że w ogóle ma w co grać. Nie liczę przypadków, gdy wszystkie gry się przeszło, na nowe nie ma funduszy, a transfer przekroczony ), chyba, że zaniedbuje inne dziedziny swojej (o, jak często marnej!) egzystencji (tak, również tak podstawowe jak potrzeby fizjologiczne, siusiu, jedzonko itp. ). Ale zapomniałam, że PRAWDZIWI FACECI muszą mieć pęcherze ze stali i powinni umierać z głodu, żeby mogli być tacy.. tacy AUTENTYCZNI i TRU.
Ach, Entaro, skąd takie dokładne dane statystyczne? "2 x rzadziej"? Jesteś z GUS? xD
_________________ "Hańba mu, hańba i wstyd pieśniom jego..!"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum